29
Lut

Turnus w Lądku Zdroju – 2016

   Posted by: Piotr   in Bez kategorii

Po raz pierwszy Kubuś uczestniczył w zimowym turnusie rehabilitacyjnym w Lądku Zdroju zorganizowanego przez Fundację „Dobra Wioska”.
Był to zimowy turnus narciarski w czasie drugiego tygodnia ferii zimowych!

W ramach tego turnusu, Kubuś miał zapewnione:
– indywidualne zajęcia nauki jazdy na nartach z instruktorem Fundacji: 2 zajęcia dziennie po 45 min. – 10 zajęć/1 tydzień;
aquaterapia czyli terapia w wodzie prowadzona według koncepcji HALLIWICK: 1 sesja grupowa po 35 minut/1 tydzień;
arteterapia/stymulacja polisensoryczna: 5 sesji zajęć grupowych po 40 minut/1 tydzień;
– grill z pieczoną kiełbaską.
Największym mankamentem tego turnusu było to, że musieliśmy korzystać z innego ośrodka narciarskiego niż to było to pierwotnie ustalone. A to za sprawą braku śniegu na stoku i musieliśmy codziennie dojeżdżać około 15 km w jedną stronę do ośrodka narciarskiego „Czarna Góra”. Dla mnie ten ośrodek jest przereklamowany, jeśli miałbym prywatnie tam pojechać, to raczej nie skorzystam z ich oferty.

Jak przyjechaliśmy w sobotę i zakwaterowaliśmy się w Hotelu MIR-JAN w Lądku Zdroju, to mieliśmy weekend dla siebie. No i Kuba dał sobie czadu przez te dwa dni. Kąpał się do woli, korzystał z sali sportowej ze wszystkich dostępnych urządzeń, a ja razem z nim. W sobotę zrobiliśmy sobie mały rekonesans po okolicy, a w niedzielę było krótkie spotkanie organizacyjne z organizatorami oraz instruktorami turnusu.

Codziennie rano, spotykaliśmy się na porannych zajęciach w „Willi Bursztynowe Buki” a potem wyjazd na stok.
Od poniedziałku do piątku to już był maraton z zajęciami. Kubuś po rannych zajęciach pierwszy zaczynał naukę jazdy na nartach. Należało przyjechać na odpowiednią godzinę, ubrać go w sprzęt narciarski i podejść pod wyciąg. Godzina szybko minęła i mieliśmy czas dla siebie. W tym momencie Kubuś w dalszym ciągu jeździł pod moją opieką na stoku i ćwiczył swoje umiejętności. Potem godzina przerwy na odpoczynek i małą przekąskę. Godzina 14-ta kolejne zajęcia z instruktorem i znowu jazda przez godzinę z tatą. Ze stoku wracaliśmy do hotelu około godziny 17-ej.
Potem obiadokolacja i wolny czas dla nas. Codziennie mogliśmy korzystać ze SPA, a właściwie to korzystaliśmy z basenu z wodą solankową, oraz sali gimnastycznej, sauny.
Po pierwszym dniu po godzinie 19-ej to Kubuś padł ze zmęczenia i zasnął. 🙂
Ale potem to już było coraz lepiej i nie czuł takiego zmęczenia.
Turnus małymi kroczkami zbliżał się do końca a w piątek o godzinie 19:30 odbyło się spotkanie pożegnalne w restauracji pod wyciągiem w Lądku Zdroju. Tutaj zostały wręczone dyplomy za ukończenie turnusu, był przysłowiowy poczęstunek kiełbaską z grilla. Dla dzieci na zakończenie była zorganizowana dyskoteka. Kubuś dał popis swoich umiejętności tanecznych. Dał popalić i wróciliśmy do hotelu dopiero około godziny 22:30.
W ramach turnusu, Kubuś miał przeprowadzone badanie EEG. Wyniki zostaną dostarczone pocztą w późniejszym terminie.
Tydzień minął i w sobotę po południu wróciliśmy spokojnie do domu.

Jak na pierwszy raz, turnus bardzo się spodobał Kubusiowi. Poprawił koordynację ruchową ciała oraz swoje umiejętności narciarskie.
Zobaczyłem, że Kubuś pod moim okiem może już samodzielnie zjeżdżać na stoku.
Więc od następnego razu wraz z starszym synem możemy wspólnie jeździć na nartach i korzystać do woli z białego szaleństwa. Szkoda, że mama nie uprawia narciarstwa.
Jak szczęście dopisze, to może pojedziemy kolejny raz.

Na koniec krótka relacja z turnusu:

oraz dyplom:

Ladek_201620160314_0000

This entry was posted on poniedziałek, Luty 29th, 2016 at 17:29 and is filed under Bez kategorii. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a reply

Name (*)
Mail (will not be published) (*)
URI
Comment
Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.